Międzynarodowa Konferencja Teologiczna – Święty Józef „Patris Corde”

 

Motywy eschatologiczne we freskach Michała Willmanna z kościoła św. Józefa w Krzeszowie

Jose Antonio Carrasco (1905-2002), założyciel pierwszego w świecie naukowego czasopisma józefologicznego Estudios Josefinos oraz pierwszego Ośrodka Studiów Józefologicznych w Valladolid, w swoim wystąpieniu na IV Kongresie Józefologicznym w Kaliszu (22 IX-29 IX 1985) mówił o nadziei św. Józefa. „Na pierwszy rzut oka nie wydaje się, żeby Ewangelie wyróżniały cnotę nadziei u św. Józefa. Zasadniczo nadzieja wyraża pragnienie i pewność osiągnięcia przyszłego dobra […] jej oczekiwanym przedmiotem jest dobro polegające na posiadaniu samego Boga […] Tak pojęta nadzieja była w zasięgu dłoni św. Józefa, gdyż sam Bóg zamieszkał z nim i z Maryją w ich ubogim domku w Nazarecie. Józef cieszył się posiadaniem Boga już tu, na ziemi […] Przedmiot tej nadziei był na wyciągnięcie jego ręki”[1]. Według Bernarda Rosy (1624- 1696)[2]  Jezus opowiadał Maryi i Józefowi o tym, co jest przedmiotem nadziei. „Ileż miałoby być – jego zdaniem – nieprzespanych nocy tylko z tego powodu, że Jezus tak długo opowiadał o niebieskiej ojczyźnie, znajdując wdzięcznych słuchaczy w Józefie i Maryi. Ileż to posiłków pozostało niespożytych, gdy Jezus opowiadał o swym Ojcu Przedwiecznym i niebie”[3]. Do tego związku Józefa z nadzieją nawiązuje apokryf Legenda o św. Józefie Cieśli[4]. Opowiada on o śmierci Józefa. W czasie umierania towarzyszyli mu Jezus i Maryja. Jak mówi apokryficzny Jezus: „Ja zaś sam […] usiadłem u jego głowy, a moja matka, Maryja, usiadła u jego stóp”[5]. Apokryf ten zainspirował modlitwę O dobrą śmierć: „Wyjednaj mi łaskę oddania ducha podobnie jak Ty, w objęciach Jezusa i Maryi”[6]. Do związku Józefa z nadzieją nawiązują freski Michała Willmanna[7] z kościoła św. Józefa w Krzeszowie.

Czytaj dalej Międzynarodowa Konferencja Teologiczna – Święty Józef „Patris Corde”

Kazanie wygłoszone w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, Witoszów Dolny, 3.06.2021

Podając Komunię Świętą kapłan wymawia słowa „Ciało Chrystusa”. To wyrażenie ma dwa znaczenia. Po pierwsze, „Ciało Chrystusa” oznacza Komunię Świętą, czyli Ciało Chrystusa obecne prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie pod postacią chleba. Po drugie, według Apostoła Pawła „Ciało Chrystusa” oznacza Kościół. Obydwa znaczenia terminu „Ciało Chrystusa”, czyli Komunia Święta i Kościół, są ściśle ze sobą powiązane. Przyjmując Ciało Chrystusa w Komunii św. stajemy się Jego Ciałem, którym jest Kościół. Ilustracją tego ścisłego powiązania Komunii Świętej z Kościołem jest procesja Bożego Ciała. Ta procesja będzie Kościołem przechodzącym ulicami Witoszowa. W niesionej przez kapłanów monstrancji będzie szedł Chrystus – Głowa Kościoła pod postacią chleba, a wokół Niego będą szli członkowie Jego Ciała, którym jest Kościół. Procesja Bożego Ciała manifestuje więc Kościół i to w jego podstawowej funkcji, jaką jest wielbienie swojego Pana. Kościół jak Maryja w czasie nawiedzenia śpiewa Magnificat swojemu Panu. Taki Kościół wielbiący swojego Pana zamanifestuje się przez nas na ulicach Witoszowa. Będzie to przedłużenie Waszego odpustu parafialnego, ale i sprawdzian z odrobienia lekcji, jaką daje tytuł tej świątyni: Nawiedzenie NMP.

Kościół wielbi swojego Pana z kulturą. Nie przypadkowo w słowie „kultura” mieści się słowo „kult”. Największe bowiem dzieła kultury powstały na użytek kultu. Dzisiaj w procesji pokażemy kulturę: kulturę śpiewu, słów, dekoracji, postaw, ubioru, zachowania, a nawet myśli. Kościół idzie z kulturą w przeciwieństwie do agresywnej bandy, która wrzeszczy wulgaryzmami i z nienawiścią demoluje to, co napotka na swojej drodze, profanując nawet świątynie i kult.

Jednym z bardziej znanych dzieł kultury powstałych dla kultu jest słynny Ołtarz gandawski w Gent w Belgii. Pokazuje on adorację Baranka Bożego. Z głowy Baranka promieniuje światło, a z jego piersi wypływa krew napełniająca złoty kielich. Wokół klęczy czternaście aniołów z rękami złożonymi w geście modlitwy, dwóch z nich okadza ołtarz. Scenę oświetla gołębica symbolizująca Ducha Świętego. Ten słynny Ołtarz jest obrazem Ciała Chrystusa, czyli Kościoła adorującego swojego Pana. Takim Kościołem chcemy dzisiaj być nie tylko w tej świątyni Nawiedzenia, ale jako taki Kościół chcemy nawiedzić Witoszów wielbiąc swojego Pana jak Maryja. Chcemy z Ciałem Chrystusa jako Komunia Święta i jako Ciało Chrystusa, czyli Jego Kościół, przejść ulicami Witoszowa z kulturą.

Wielka Sobota Liturgii Paschalnej, Witoszów Dolny, 3.04.2021

Koronawirus przyniósł nam życie w zamkniętej cywilizacji z jedyną normą wyrażoną w słówku lockdown. To angielskie słowo oznacza: zamknięcie, izolację, odcięcie, a nawet zakaz opuszczania cel przez więźniów wprowadzany np. w czasie więziennych zamieszek. Lockdawn pozbawił społeczeństwa podstawowych praw człowieka. Całe społeczeństwa znalazły się bowiem w domowym areszcie. Ludzie wierzący zostali pozbawieni możliwości praktyk religijnych. Dzisiejszy lockdawn przypomina, że życie człowieka pełne jest różnych mniejszych lub większych lockdawnów z lokdawnem śmierci na końcu. Przykładem okrutnego lockdawnu może być obóz koncentracyjny w Dachau. Za drutami kolczastymi tego obozu Niemcy więzili ponad 2700 duchownych różnych chrześcijańskich wyznań. Największą grupę stanowili polscy księża. Z 1777 polskich księży obóz przeżyła połowa. W obozie był niemal idealny lockdown. Wszystko było zamknięte z wyjątkiem komina krematorium. Za bramą obozu umieszczono napis: „Na wolność wyjdziesz przez komin krematorium”. W tym obozowym lockdawnie na krótko pojawił się jednak pewien wyjątek. Katolickim księżom pozwolono w bloku 26 uczestniczyć we mszy św. Ponieważ przed Soborem zasadniczo nie było mszy koncelebrowanej, dlatego jeden z księży odprawiał msze, a pozostali trzymali na ręce komunikanty, które ksiądz odprawiający mszę konsekrował. Msza musiała się skończyć w ciągu pół godziny. SS-mani pilnowali, aby nie przeciągnęła się o sekundę, ale nie liczyli uczestników tych obozowych mszy, jak to czynią niektórzy dzisiaj. 

Lockdawn dotknął również samego Jezusa. Zamknięto go w więzieniu, potem na krzyżu i wreszcie w grobie. Do tego Jezusowego lockdawnu przyczynił się również donosiciel i apostata Judasz. Jezus jednak pokonał zmartwychwstaniem swój lockdawn. Jego zmartwychwstanie jest pokonaniem lockdawnu śmierci. Ono inauguruje istnienie wyzwolone od wszelkich lockdawnów. To Jezusowe istnienie wyzwolone od lokdawnu śmierci jest obietnicą dla nas. Ukazuje to ikona w prawosławnej kaplicy stojącej niedaleko krematorium obozu w Dachau. Przedstawia ona zmartwychwstałego Jezusa, który otwiera bramy obozu w Dachau i wyprowadza z niego więzionych tam księży. Dzięki Niemu zmieniły znaczenie nawet szydercze słowa: „Na wolność wyjdziesz przez komin krematorium”. Dzięki zmartwychwstałemu Jezusowi nawet wyjście przez komin obozowego krematorium stało się drogą do istnienia wyzwolonego od wszelkich lockdawnów. 

Zmartwychwstanie Jezusa jest również i dla nas nadzieją na istnienie wyzwolone od lockdawnu śmierci. Dlatego chcemy świętować zmartwychwstanie Jezusa w otwartych kościołach, bo nadzieja na istnienie wyzwolone od lockdawnu śmierci jest nam w dzisiejszym lockdawnie nie mniej potrzebna niż chleb z otwartych piekarń i lekarstwa z otwartych aptek. Tą nadzieję na istnienie wyzwolone od lockdawnu śmierci przynosi nam Komunia święta. Jezus tej nocy, w której zaczął się Jego lockdawn, sam dokonał eucharystycznego lockdawnu. Substancję swojego Ciała i Krwi zamknął pod przypadłościami chleba i wina. Ten eucharystyczny lockdawn Jezusa dokonał się dla naszego wyzwolenia z lockdawnu śmierci. Z Komunią św. Jezus powiązał bowiem obietnicę naszego zmartwychwstania. Dlatego Komunia św. dawała nadzieję więźniom Dachau. Jak pisze Adam Kozłowiecki, więzień Dachau, późniejszy misjonarz w afrykańskim buszu i kardynał, Komunia św. była triumfem potęgi Bożej nad księciem ciemności i jego sługami w obozie nasiąkniętym krwią pomordowanych, przybytku bluźnierstwa, przekleństwa i nienawiści. Również i nam doświadczających mniejszych lub większych życiowych lockdawnów Komunia św. daje nadzieję nowego życia wyzwolonego od lockdawnów. Poprzez nią mamy już udział w zwycięstwie Jezusa nad lockdawnem śmierci. Poprzez nią nasz zmartwychwstały Pan towarzyszy nam w drodze poprzez lockdawny tego świata ku życiu wiecznemu w przyszłym świecie, będącym cywilizacją wolną od lockdawnów.