Kazanie wygłoszone w Bazylice Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja w Bolesławcu 4.12.2022

Jednym z przewodników po adwencie jest św. Jan Chrzciciel. Dzisiejsza Ewangelia jest jakby adwentowym orędziem Jana Chrzciciela. W centrum tego orędzia znajduje się wezwanie do nawrócenia. Jan tłumaczy to wezwanie obrazowo, jako prostowanie ścieżek ludzkiego życia. Ścieżki naszego życia wykrzywia grzech. Jest on zerwaniem relacji z Bogiem i w konsekwencji zerwaniem relacji z ludźmi, a nawet zerwaniem relacji ze współ-stworzeniami człowieka. Jan Chrzciciel przestrzega także przed zuchwałym grzeszeniem w nadziei miłosierdzia Bożego, czyli stanowczym, pogardliwym i złośliwym odrzucaniu łaski Bożej. W związku z grzechem św. Jan przypomina o sądzie Bożym, który porównuje do wycięcia drzewa nie wydającego dobrego owocu i do oddzielania pszenicy od plewów. To adwentowe orędzie Jana Chrzciciela wydaje się dla nas współczesnych ludzi „twardą mową”, której nie da się słuchać. Adwentowe orędzie Jana Chrzciciela budzi bowiem sprzeciw mainstreemu, czyli tego, co jest aktualnie dominującym trendem w mediach, co media promują i co się dobrze medialnie sprzedaje. Źródłem współczesnego mainstreemu są pewne filozoficzne idee. Jedna z filozoficznych idei współczesnego mainstreemu nawiązuje do Fryderyka Nietschego.

Fryderyk Nietsche (1844–1900) był ulubionym filozofem nazizmu a dzisiaj jest ulubionym filozofem nowej lewicy. Nietsche głosił nie tylko śmierć Boga, ale także konieczność posprzątania bałaganu pozostawionego przez nieboszczyka boga. Tym bałaganem po nieboszczyku bogu jest moralność. Za syntezę tych poglądów Nietschego można uznać jego opowiadanie o szaleńcu, który w słoneczny dzień biega z zapaloną latarnią i zgromadzonym na rynku ateistom zarzuca brak konsekwencji. Wyrzuca im, że chociaż nie wierzą już w Boga, to jednak uznają jeszcze jakąś tablicę wartości, czyli moralność pozostawioną przez nieboszczyka-boga. Dla szaleńca konsekwentny ateizm oznacza nie tylko odrzucenie przekonania o istnieniu Boga lecz również odrzucenie pochodzącej od Boga moralności. 

Postulat owego nietschańskiego szaleńca realizuje dzisiaj tzw. Szkoła frankfurcka, która jest laboratorium myśli nowej lewicy. Głosi ona, że zasady moralne głoszone przez Kościół są wrogie człowiekowi. Przyczyniają się bowiem do różnorakiego wykluczenia człowieka. Zasady moralne głoszone przez Kościół powinny być zastąpione etyką bez kodeksu, według której człowiek sam dla siebie jest ustawodawcą etycznym. Będąc ustawodawcą etycznym człowiek w rozwiązywaniu problemów moralnych może wybierać to, co w danej sytuacji jest użyteczne. 

Bazujący na filozofii Nietschego mainstreem nieprzypadkowo zwalcza papieża Jana Pawła II i równocześnie darzy jakąś sympatią papieża Franciszka. Jan Paweł II jest autorem encykliki Veritatis splendor z roku 1993. W tej encyklice Jan Paweł II podkreślił, że to, co dobre i złe nie może być przedmiotem parlamentarnych głosować, a Przykazania Boże nie mogą być relatywizowane przez sytuacje. Znany w całym świecie filozof Leszek Kołakowski (1927-2009) w eseju Prawda i wolność, co pierwsze? napisał, że w encyklice Veritatis splendor Jan Paweł zwrócił się przeciwko nietzscheańskiemu pomysłowi. Według pomysłu Nietschego wolność człowieka  jest poza dobrem i złem i dlatego swoją własną wolnością człowiek może tworzyć reguły dobra i zła. Jan Paweł II przypomniał natomiast, że wolność musi liczyć się z prawdą, także prawdą Bożych przykazań.

W klimacie tworzonym przez dzisiejszy mainstreem adwentowe orędzie Jana Chrzciciela uchodzi za twardą mowę, której nie da się słuchać. Wbrew mainstreemowi powinniśmy to orędzie przyjąć i naśladować owe anonimowe tłumy z dzisiejszej Ewangelii idące do Jana Chrzciciela, tak jak kiedyś my szliśmy do Legnicy na spotkanie z Janem Pawłem II. Wśród tych tłumów ciągnących do Jana byli również przedstawiciele ówczesnych stronnictw religijno-politycznych: faryzeusze i saduceusze. Co ciekawe, przed Janem wyznawano grzechy. To wyznanie grzechów jest jakby prehistorią naszej spowiedzi, na którą ostatnio mainstreem urządza nagonkę. Wbrew mainstreemowi przyjmijmy adwentowe orędzie Jana Chrzciciela, bo chodzi w nim o zbyt wielkie sprawy – o bycie jak pszenica, którą Bóg zbierze do swojego spichlerza lub bycie jak plewy, które spali w ogniu nieugaszonym.

Konferencja naukowa: „Współczesne chrystologie – wkład ks. prof. dra hab. Marka Pyca”

Gniezno, 15 listopada 2022 r.
Konferencja naukowa
Wydział Teologiczny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Instytut Teologii Systematycznej Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu
Prymasowskie Wyższe Seminarium Duchowne w Gnieźnie

9.00. Otwarcie konferencji: Rektor PWSD ks. dr Przemysław Kwiatkowski

Prowadzenie konferencji: ks. dr hab. prof. UAM Maciej Olczyk

I sesja:

Ks. dr hab. Wojciech Szukalski  ks. prof. Marek Pyc – życie i twórczość

Ks. bp prof. dr hab. Henryk Wejman (USZ) – Chrystus: Droga, Prawda i Życie – centrum duchowości człowieka. Studium analityczne nauczania ks. prof. M. Pyca

Ks. prof. dr hab. J. Szymik (US) – Marek Pyc, uczeń Balthasara

Dr hab. prof. UWM Katarzyna Parzych-Blakiewicz – Chrystodramatyka w dydaktyce teologii dogmatycznej – inspiracje ks. prof. Marka Pyca interpretacją chrystologii Hansa Ursa von Balthasara

II sesja:

Ks. prof. dr hab. (UKSW) Andrzej Perzyński –  Elementy chrystologii patrystycznej w dorobku ks. prof. M. Pyca

Ks. prof. dr hab. Bogdan Ferdek (PWT), Wkład ks. prof. Marka Pyca w chrystologię na podstawie konferencji poznańsko-wrocławskich

Ks. dr hab. prof. UAM Tomasz Nawracała – Chrystologia Konstantynopolu II

Ks. dr hab. prof. UAM Paweł Kiejkowski – Duchowa chrystologia Josepha Ratzingera/Benedykta XVI w ujęciu ks. prof. Marka Pyca 

Wkład profesora Marka Pyca do chrystologii na podstawie poznańsko-wrocławskich  konferencji chrystologicznych (2011-2020)  

Romano Guardini (1885- 1968) napisał, że „Na pytanie, kim jest Bóg?, chrześcijanin nie odpowiada: Bóg jest najwyższą istotą albo przyczyną świata albo absolutnym duchem, ale, że jest On tym, który przemawia z istnienia Chrystusa […] Bóg jest tym, który się w Nim objawia. Chrystus jest Bożą epifanią. Kto Jego widzi, Boga widzi (J 1, 14. 18; 14, 9; 17, 1-3)[1]. Ponieważ Chrystus jest epifanią Boga, dlatego dzięki Chrystusowi możliwa jest teologia, która musi mówić o chrystologicznie skonkretyzowanym Bogu[2]. Wszystkie zatem zagadnienia teologii powinny być koncentrowane na Chrystusie. Każdy dział teologii powinien odznaczać się chrystocentrycznym wymiarem. Natomiast sercem teologii mówiącej o chrystologicznie skonkretyzowanym Bogu jest chrystologia, która usiłuje zgłębić „niezgłębione bogactwo Chrystusa” (Ef 3,8). 

Czytaj dalej „Konferencja naukowa: „Współczesne chrystologie – wkład ks. prof. dra hab. Marka Pyca””