W kończącym się tygodniu wspominaliśmy następujących męczenników: św. Błażeja, św. Agatę i św. Pawła Miki wraz z towarzyszami. Te wspomnienia przypominają, że chrześcijaństwo jest religią męczenników. Zrodziło się bowiem z męczeństwa Jezusa na krzyżu. Poświęcenie odnowionego obrazu przedstawiającego męczeństwo św. Wawrzyńca jest okazją, aby wspomnieć patrona śmiałowickiego kościoła.
Odnowiony i poświęcony obraz przedstawia Wawrzyńca jako męczennika na kracie. Z rozkazu cesarza rzymskiego Waleriana, który panował w latach 253–260, ten diakon Kościoła rzymskiego został położony na żelaznej kracie i powoli palony żywcem. Krata, narzędzie tortur, stała się jego ołtarzem — miejscem, na którym Wawrzyniec stał się, jak mówi św. Paweł, „ofiarą żywą, świętą, Bogu miłą” (Rz 12,1). Komentując jego męczeństwo, papież Leon Wielki napisał: „Jak silny musiał być ogień miłości Chrystusowej, skoro gasił on żar ognia naturalnego!” Ogień wiary Wawrzyńca był potężniejszy niż płomień, który palił jego ciało.

Krata męczennika Wawrzyńca może być dla nas wyrzutem sumienia. Nasze bowiem wyznawanie Chrystusa jest często „chrześcijaństwem w kratkę”.
„Chrześcijaństwo w kratkę” — to chrześcijaństwo w rytm kalendarza: jesteśmy w kościele na Boże Narodzenie, Wielkanoc, I Komunię i pogrzeb, ale w zwykłą niedzielę brakuje nas w świątyni.
„Chrześcijaństwo w kratkę” — to chrześcijaństwo zależne od pogody: przychodzę, jeśli ładnie świeci słońce, ale gdy pada deszcz lub jest upał albo mróz, zostaję w domu.
„Chrześcijaństwo w kratkę” — to również wiara emocjonalna: modlę się, gdy jest mi ciężko; gdy mam problemy, szukam Boga. Lecz gdy wszystko układa się dobrze – odkładam modlitwę, a Boga ujmuję w życiowy nawias.
„Chrześcijaństwo w kratkę” ma też wymiar poznawczy: potrafię wymienić wszystkie promocje i rabaty, znam wszystkie funkcje smartfona, ale nie znam treści Credo i nie rozumiem sensu Mszy Świętej. Nieznajomość wiary prowadzi do jej powierzchowności – a powierzchowność jest jak wygasły żar pod kratą.
„Chrześcijaństwo w kratkę” to również odwrócenie wzoru życia z dzisiejszej Ewangelii: „Wy jesteście światłem świata” na świat światłem dla chrześcijan
Obraz św. Wawrzyńca, który poświęcamy, nie jest tylko ozdobą śmiałowickiego kościoła. Ma być dla nas inspiracją do tego aby postawę „chrześcijaństwo w kratkę” zastąpić postawą „chrześcijaństwo wierne”. Wierni to nie tylko ci, którzy deklarują, że są katolikami. Wiernymi są ci, którzy wierność Bogu czynią rytmem codzienności. Chrześcijaństwo wierne oznacza więc:
rytmiczność niedzielnej mszy świętej,
rytmiczność codziennej modlitwy,
rytmiczność lektury Ewangelii lub Katechizmu, które mamy w każdym smartfonie,
rytmiczność życia według zasad Ewangelii, aby być „światłem świata”
W tej rytmiczności nie chodzi o mechanizm lecz o miłość i to miłość nie „w kratkę” lecz taką, o jakiej mówi przykazanie: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. „To jest największe i pierwsze przykazanie” dopowiada Jezus (Mt 22,37–38). Ogień miłości Boga ma być potężniejszy od naturalnego ognia, który spalił ciało Wawrzyńca.
Męczeństwo św. Wawrzyńca na kracie niech nam przypomina, że nie ma chrześcijaństwa „w kratkę” – ideałem jest chrześcijaństwo wierne.
