KAZANIE WYGŁOSZONE W ZABRZU 7.01.2018

Nasze polskie kolędy przypominają czasami teologiczne traktaty. Za taki teologiczny traktat można uznać pierwszą zwrotkę kolędy:

Pan z nieba i z łona Ojca przychodzi,
Oto się z Maryi dziś Jezus rodzi;
Łaski przynosi, kto o nie prosi,
Odpuszcza grzechy, daje pociechy:
O Panie nasz święty, Cud niepojęty.

Kolęda ta mówi o trzech narodzeniach Chrystusa. Pierwsze narodzenie Chrystusa dokonało się z łona Ojca przed wiekami, czyli w początku bez początku. Ojciec zrodził równego Mu co do boskiej natury Syna. Drugie narodzenie Chrystusa dokonało się z Maryi. Dzięki temu narodzeniu Chrystus stał się takim człowiekiem, jak każdy z nas z wyjątkiem grzechu. Trzecie narodzenie Chrystusa dokonuje się w nas dzięki łasce. Dzięki łasce rodzimy się z Boga. To nasze narodzenie z Boga dokonuje się przede wszystkim przez dwa sakramenty: chrzest i bierzmowanie. Obydwa te sakramenty mają korzenie w dzisiejszym święcie Chrztu Pańskiego.

Chrzest jest naszym nowym stworzeniem. Woda Jordanu i Duch Święty w przypadku chrztu Jezusa oraz woda i związane z nią działanie Ducha Świętego w przypadku naszego chrztu nawiązują do dzieła stworzenia, w którym Duch unosił się nad wodami. Nasze nowe stworzenie w chrzcie polega na odpuszczeniu naszych grzechów. W czasach bagatelizowania grzechu wydaje się to zbyt mało. Ludzie nie oczekują dzisiaj odpuszczenia grzechów. Tymczasem człowiek jest bytem relacyjnym. Jeśli zostanie zaburzona pierwsza, podstawowa relacja człowieka – relacja do Boga – wtedy żadna inna rzecz nie może być tak naprawdę w porządku. Jezus chce wskazać człowiekowi na sam rdzeń jego nieszczęścia – zerwaną relację z Bogiem – grzech. Dlatego w chrzcie w Jordanie przyjmuje na siebie grzechy wszystkich ludzi, aby przywrócić relację z Bogiem, którą zniszczył grzech.

Bierzmowanie jest sakramentem chrześcijańskiej aktywacji. W czasie chrztu w Jordanie Duch Święty aktywuje Jezusa do pełnienia Jego misji, którą można określić jako zbawienie przez odpuszczenie grzechów. Bierzmowanie aktywuje chrześcijanina do pełnienia misji w Kościele. Aby nie rozwijać tego szerokiego tematu, jakim jest misja chrześcijanina w Kościele, wspomnę tylko o św. Teresie od Dzieciątka Jezus. Swojego miejsca w Kościele szukała w lekturze Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian. Początkowo lektura tego listu ją przeraziła. Nie znalazła bowiem u siebie żadnego z charyzmatów, o których pisze Apostoł w tym Liście. Uświadomiła sobie jednak, że skoro Kościół jest według Apostoła Ciałem złożonym z wielu członków, to wśród tych członków musi być serce. To serce porusza Kościół miłością. A zatem miłość jest największym charyzmatem. Teresa zapragnęła więc być w sercu Kościoła przez miłość. Do takiego bycia w sercu Kościoła przez miłość aktywuje w bierzmowaniu Duch Święty, którego imieniem jest również Miłość.

Na koniec wróćmy jeszcze do kolędy Pan z nieba i z łona Ojca przychodzi. Mówi ona o łasce odpuszczenia grzechów i o łasce pociech. To Duch Święty w chrzcie odpuszcza nam grzechy i kontynuuje to w sakramencie pokuty. To również Duch Święty nazywany Pocieszycielem daje nam w sakramencie bierzmowania pociechy w poszukiwaniu naszego miejsca w Kościele. Kończymy dzisiaj liturgiczny okres Bożego Narodzenia. Jednak nasze narodzenie z Boga przez chrzest i bierzmowanie wciąż trwa.

 

Wyjazd naukowy do Rzymu (10.12.2017-13.12.2017)

1 dzień

W niedzielę rano 10 grudnia rozpoczął się wyjazd naukowy, w którym wzięli udział: ks. prof. Bogdan Ferdek, ks. Julian Nastałek, ks. Tomasz Bunikowski, ks. Wiktor Trojnar oraz Paweł Beyga. Celem było Wieczne Miasto, w którym mieli spędzić cztery dni. Po wylądowaniu na rzymskim lotniku Ciampino swoje kroki skierowali do bazyliki watykańskiej, gdzie uczestniczyli w łacińskich nieszporach kanonickich celebrowanych przy ołtarzu Katedry św. Piotra. Łacina z jednej strony ukazała powszechność Kościoła, a z drugiej pozwolił uczestnikom liturgii śpiewać w jednym języku. Fioletowy kolor kap przypominał o rozpoczynającym się drugim tygodniu adwentu, a jednocześnie na placu świętego Piotra widoczna już była choinka z Polski oraz szopka bożonarodzeniowa.

2 dzień

Dzień drugi rozpoczął się od porannej Mszy świętej w bazylice watykańskiej przy relikwiach św. Piusa X. Po niej uczestnicy wyjazdu udali się do Kongregacji Nauki Wiary – dawnego Świętego Oficjum. Ta watykańska instytucja jest jednym z najważniejszych urzędów Stolicy Apostolskiej, ponieważ ma ona za zadanie strzec katolickiej doktryny przed wypaczeniami i błędami. Tam mieli okazję zobaczyć i przeglądnąć m.in. Indeks ksiąg zakazanych z lat czterdziestych ubiegłego wieku, kaplicę oraz niedostępny dla turystów taras na dachu Kongregacji Nauki Wiary. Stamtąd rozpościera się panorama Rzymu, podobnie księgi i dokumenty zebrane pod dachem Kongregacji Nauki Wiary pozwalają ujrzeć skomplikowany krajobraz teologicznych problemów przeszłości i teraźniejszości Kościoła. Nie bez znaczenia jest fakt, że w tym budynku przez ponad dwadzieścia lat pracował jako prefekt kongregacji Joseph Ratzinger – późniejszy papież Benedykt XVI.

Po wizycie w Kongregacji Nauki Wiary ks. prof. Bogdan Ferdek udał się na półgodzinną prywatną audiencję z papieżem emerytem Benedyktem XVI. Okazją do spotkania było wręczenie książki o Kanonie Rzymskim dedykowanej papieżowi z okazji jego dziewięćdziesiątej rocznicy urodzin. Stanowi ona efekt pracy zespołu badawczego, którym kierował ks. prof. Bogdan Ferdek, a złożonego z doktorantów z II Katedry Teologii Dogmatycznej na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. Badacze w przygotowaniu książki często sięgali po prace Josepha Ratzingera, który wielokrotnie pisał i wypowiadał się na temat liturgii.

W tym samym czasie doktoranci udali się w podziemia Bazyliki św. Piotra, aby uklęknąć przy relikwiach Księcia Apostołów. Zazwyczaj pielgrzymi i turyści odwiedzają jedynie miejsce pochówku papieży, natomiast na niższy poziom wchodzą małe grupy po specjalnej rezerwacji. Rzeczywiście, Chrystus zbudował swój Kościół na Piotrze, a chrześcijanie wznieśli monumentalną świątynię dokładnie nad grobem Księcia z apostołów.

Popołudniu przeznaczony był na odwiedziny rzymskiej uczelni Gregorianum. Dziekanem wydziału teologicznego jest Polak – jezuita o. Dariusz Kowalczyk. Spotkanie z tym teologiem było okazją nie tylko do serdecznej rozmowy i wymiany myśli, lecz także do zwiedzenia budynku rzymskiej uczelni, która kryje dwa szczególne miejsca. Pierwszym jest sala wykładowa, której wystrój przetrwał prawie w niezmienionym stanie przez sto lat. Drugim miejscem, które warto odwiedzić jest taras na dachu Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego. Widać z niego piękną panoramę Rzymu z monumentalną Bazyliką św. Piotra na czele. Duże wrażenie zrobiła też biblioteka i czytelnia. Pomimo godziny osiemnastej spotkać można było pilnych studentów z całego świata, którzy korzystając z książek i czasopism przygotowywali swoje prace lub uczyli się do egzaminów. Studiowanie bowiem to nie tylko uczęszczanie na wykłady, lecz także praca własna – nieraz do późna.

3 dzień

O poranku po Mszy celebrowanej w Bazylice św. Piotra uczestnicy wyjazdu udali się do Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan niedaleko Watykanu. Instytucja ta powstała w czasie obrad II Soboru Watykańskiego, a obecnie jej zadaniem jest promowanie oraz rozwijanie dialogu ekumenicznego. Także z tego miejsca rozpościera się panorama Wiecznego Miasta, nad którym góruje kopuła Bazyliki Watykańskiej. Na zauważenie zasługuje fakt, iż w urzędach Kurii Rzymskiej pracują duchowni i świeccy z całego świata, a pośród nich wielu księży z Polski.

Po wizycie w rzymskiej dykasterii przyszedł czas na zakupy. Księgarnie Rzymu posiadają w swojej ofercie wiele tytułów, których próżno szukać w polskich bibliotekach oraz sklepach specjalistycznych. Przeglądanie zagranicznych pozycji teologicznych w różnych językach pozwoliło doktorantom zobaczyć z jednej strony powszechność Kościoła, a z drugiej zapoznać się ze światową teologią, a tym samym poszerzyć swoje perspektywy badawcze.

We wtorkowy wieczór ks. Wiktor Trojnar koncelebrował Mszę świętą w Bazylice św. Piotra z papieżem Franciszkiem z okazji święta Matki Bożej z Guadalupe nazywanej czasami „Matką obu Ameryk”. Długa kolejka oczekujących na wejście do bazyliki pozwalała na chwilę poczuć się jak w Meksyku i usłyszeć język Maryi przemawiającej do Juana Diego.

4 dzień

Środa była ostatnim dniem pobytu w Rzymie i w ostateczności sprowadził się do porannego spakowania i wyjazdu na lotnisko. Oczekując na samolot i spoglądając na bilet do rzymskiego metra okazało się, że wyprawa do Rzymu trwała około siedemdziesięciu dwóch godzin. Do Wiecznego Miasta można przyjeżdżać z różnych powodów i spoglądać na nie z różnej perspektywy. Dla wrocławskiego profesora i jego studentów tą perspektywą w grudniu 2017 roku była teologia. Oprócz bagażu z książkami seminarzyści zabrali ze sobą do Polski piękne wspomnienia i doświadczenie teologii, która jest wiecznie młoda, otwiera nowe perspektywy oraz przekracza granice.

                                                                                                               Paweł Beyga