Kazanie wygłoszone w dniu chrztu Tymoteusza, 19 czerwca 2022

 

Nie szata zdobi człowieka”. To znane powiedzenie poucza, że nie wygląd decyduje o człowieku lecz jego wnętrze nazywane sercem. Nie należy zatem oceniać ludzi po szacie. Jednak nie można również deprecjonować szaty. Szata kryje w sobie głęboki teologiczny sens. Przed upadkiem człowieka w raju jego ciało nie było okryte żadnym ubraniem, ale nie było jednak nagie. Szatą okrywającą człowieka była łaska Boża. Po upadku pojawiło się ubranie. Jest ono strojem stanowym człowieka. Wyraża bowiem stan jego upadłej natury. Ze sposobem ubierania związana jest moda, czyli krótkotrwała popularność czegoś nowego. Już starożytni mówili, że moda jest najpotężniejszym z tyranów. Patrząc na modę teologicznie można w niej widzieć tęsknotę natury człowieka za utraconą szatą łaski Bożej. Natura nosi pamięć tej najlepszej szaty człowieka i dlatego człowiek poszukuje wciąż nowej i lepszej szaty.

Utraconą szatę łaski przywrócił Pan Jezus. Ewangelista Jan zwraca uwagę na szatę Jezusa, która „nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu” (J 19, 23).  Ta szata przechowywana jest w Trier, czyli Trewirze, niemieckim mieście nad Mozelą. Obliczono, że człowiek, który ją nosił, odpowiada postaci widocznej na Całunie Turyńskim. Szata z Trier przypomina o tym, że Jezus oddał tę szatę, aby umrzeć nago i przywrócić ludziom utraconą szatę łaski.

Tą utraconą szatę łaski przywraca człowiekowi chrzest. Słyszeliśmy słowa Apostoła Pawła: „Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa”. O tym, że chrzest ubiera człowieka w szatę łaski, symbolizuje biała szata. Kiedyś ochrzczeni nosili ją po chrzcie w czasie Wigilii Paschalnej aż do pierwszej niedzieli po Wielkanocy nazywanej Białą Niedzielą. Przypominała ona dzisiejszą albę, czyli białą szatę noszoną w czasie mszy św. przez kapłana, czy lektorów, a nawet czasami dzieci pierwszokomunijne. Dzisiaj, gdy przeważa chrzest  dzieci, białą szatę nakłada się na dziecko. Ma ona symbolizować rzeczywiste ubranie ochrzczonego, którym jest Chrystus i Jego łaska. Biała szata przypomina o przedziwnej wymianie szat: szata łaski za szatę Jezusa oddaną w godzinie Jego męki. Jezus umierając nago na krzyżu przywrócił ludziom utraconą w raju szatę łaski.

W perspektywie tej soteriologicznej wymiany szat można spojrzeć na strój pielgrzyma do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostella. Ubraniem pielgrzyma był długi płaszcz, który chronił przed chłodem i deszczem, na głowie kapelusz z szerokim rondem, w ręku laska, na której zawieszano bukłak na wodę. Znakiem pielgrzyma była muszla przyczepiona do kapelusza lub płaszcza. Pielgrzymi strój przypomina, że człowiek jest homo viator, czyli pielgrzymem poprzez czas. Śmierć jakby rozbierze człowieka z jakiegokolwiek stroju i nagiego postawi przed trybunałem Chrystusa. Dzięki szacie łaski, w którą przyobleka chrzest, człowiek otrzyma szaty Jezusa z Przemienienia na górze Tabor. Czytamy w Ewangelii według św. Mateusza (17, 2), że szaty Jezusa na Taborze stały się „lśniące jak światło”. Obietnica tych lśniących jak światło szat powiązana jest z otrzymaną na chrzcie szatą łaski, a nie z jakimś dobroludzizmem.

       Gdy człowiek otrzyma lśniące jak światło szaty Jezusa z Taboru, ustanie wtedy tyranizująca człowieka moda, czyli krótkotrwała popularność czegoś nowego.  Spełni się bowiem tęsknota natury człowieka za utraconą szatą. Utracona szata łaski stanie się szatą lśniącą jak światło. Ta szata będzie zdobiła człowieka na wieki. Powiedzenie „Nie szata zdobi człowieka” zyska nowe, pozytywne znaczenie: „szata zdobi człowieka”. W tej lśniącej jak światło szacie każdy stanie się Tymoteuszem. To greckie imię Τιμόθεος (Timotheos) pochodzi od słów τιμάω(timao) i θεός (theos) oznaczających „czczący Boga”. Bóg dokonujący wymiany szat, szaty Jezusa na szatę łaski, szaty pielgrzyma na szaty lśniące jak światło, jest godny wszelkiej czci.

Kazanie wygłoszone w Uroczystość Bożego Ciała, Witoszów Dolny 16.06.2022

Według nauczania Konstytucji dogmatycznej o Kościele II Watykańskiego Soboru  Kościół obejmuje trzy rodzaje uczniów Chrystusa: „jedni spośród uczniów Jego pielgrzymują na ziemi, inni dokonawszy żywota poddają się oczyszczeniu, jeszcze inni zażywają chwały, widząc wyraźnie samego Boga troistego i jedynego, jakim jest”. Możemy zatem mówić o Kościele pielgrzymującym, o Kościele w procesie oczyszczenia i o Kościele w stanie chwały, czyli zbawienia.

Procesja w Boże Ciało jest obrazem Kościoła pielgrzymującego.  Historia ludzkości jest  wielkim kręgiem pielgrzymowania od exitus do reditus. Exitusto wyjście z raju po upadku człowieka. To wyjście z raju zniewoliło człowieka skończonością, która stanowi ciężar naszego bytowania. To wyjście z raju zmienia jednak w Kościele kierunek. W Kościele dokonuje się reditus ludzkości, czyli powrót do nowego raju, czyli nieba. W nim człowiek zostanie uwolniony od skończoności będącej ciężarem naszego bytowania. W tym powrocie do nowego raju Komunia święty jest viatykiem. Tym słowem viatyk określamy ostatnią Komunię Świętą będącą pokarmem na drogę przez śmierć do wieczności. Jednak w szerszym znaczeniu każda Komunia Święta jest również viatykiem dla będącego homo viator człowieka. Homo viator, czyli człowiek w drodze, otrzymuje od Boga viatyk, czyli pokarm na drogę. Pięknie mówi o tym viatyku dzisiejsza sekwencja: Czytaj dalej „Kazanie wygłoszone w Uroczystość Bożego Ciała, Witoszów Dolny 16.06.2022”

Konferencja naukowa „Kościół w Polsce wobec pandemii”

Kościół w Polsce wobec pandemii 

Obra, 14-15 czerwca 2022 r.

Wtorek, 14 czerwca

14.00 – obiad (refektarz)

15.00 – Obrady (sala profesorska):

1. ks. prof. dr hab. Jacek Hadryś, Nowe szanse i zagrożenia w dążeniu do pełni życia w Bogu ujawnione w okresie pandemii koronawirusa

2. ks. prof. dr hab. Bogdan Ferdek, Idee rządzą pandemią 

16.15 – przerwa – kawa

16.45 – Obrady (sala profesorska):

3.  p. dr. A. Łoza, Gdzie jest Bóg? Pandemia Covid19 a podstawowe pytania teodycei

4. p. dr Paweł Beyga, Kryzys wizerunkowy Kościoła w czasie pandemii Covid-19 jako wyzwanie dla teologii i duszpasterstwa

18.30 – spotkanie Zakładu Teologii Systematycznej WT UAM 

19.30 – Spotkanie przyjacielskie (sala profesorska) 

Środa, 15 czerwca

7.30 – Msza św. z Jutrznią (kościół)

           Śniadanie (refektarz)

9.00 – Obrady (sala profesorska):

1. ks. dr hab. prof. UAM A. Bohdanowicz, Cierpienie duchowe człowieka w kontekście pandemii SARS-CoV-2. Aspekty teologiczno-pastoralne 

2. ks. dr hab. prof. UAM M. Polak, „Pandemiczne” wyzwania dla duszpasterstwa „post-pandemicznego”

10.15 – przerwa – kawa

10.45 – Obrady (sala profesorska): 

3. ks. dr hab. prof. UAM Paweł Kiejkowski, Czy Kościół może jeszcze nauczać o gniewie Bożym?

4. s. dr M. Pagacz, Towarzyszenie młodemu człowiekowi  w świetle nauczania papieża Franciszka na tle sytuacji pandemicznej w Polsce

5. ks. mgr A. Glombica, Koronawirus w refleksji polskich i niemieckich teologów

12.30 – Obiad (refektarz)

 

Pandemia jako wyzwanie dla teologii i filozofii oraz ideologizacja pandemii

Pandemia sprawiła, że świat jakby wypadł z ram. Życie ludzi zostało wyłączone z przestrzeni publicznej i wycofane za drzwi własnego domostwa. Pierwszy raz w historii niemal cała ludzkość zamknęła się w domach. Koronawirus przyniósł życie w zamkniętej cywilizacji z jedyną normą wyrażoną w słówku lockdown. To angielskie słowo oznacza: zamknięcie, izolację, odcięcie, a nawet zakaz opuszczania cel przez więźniów wprowadzany np. w czasie więziennych zamieszek. Lockdawn pozbawił społeczeństwa podstawowych praw człowieka. Całe społeczeństwa znalazły się bowiem w domowym areszcie. Ludzie wierzący zostali pozbawieni możliwości praktyk religijnych. Egzystencja człowieka zbliżyła się do życia, które włoski filozof Giorgio Agamben nazwał „nagim”. Życie nagie jest życiem odartym ze wszystkiego, co nie jest skupione wyłącznie na zachowaniu własnej egzystencji. Takie nagie życie narzuciła pandemia niemal całej ludzkości. Stała się ona niewidzialną dyktaturą, czyli  formą sprawowania absolutnej i nieograniczonej władzy mającej na swoich usługach nie tylko wojsko i policję, ale także wszystkie demokratyczne instytucje, które wprowadzały niemal doskonały stan wyjątkowy pozbawiający ludzi podstawowych praw. Takiego doskonałego stanu wyjątkowego nie powstydziliby się najwięksi dyktatorzy. Dyktatura pandemii narzuciła swoje reguły gry nawet papieżowi, a przez niego Kościołowi. Marzenie wrogich Kościołowi dyktatorów o zamknięciu świątyń spełniło się za sprawą samego Kościoła. Czytaj dalej „Konferencja naukowa „Kościół w Polsce wobec pandemii””