Ekoteologia

 „W każdej epoce teologia odgrywa ważną rolę w realizowaniu przez Kościół planu Boga, który chce, <by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy> (1 Tm 2, 4). Jednak jej znaczenie wzrasta jeszcze bardziej w czasach duchowych i kulturalnych wstrząsów, nawet jeżeli jest ona wystawiona na niebezpieczeństwo, musi bowiem dokładać wszelkich starań, by <trwać> w prawdzie (por. J 8, 31), zdając sobie równocześnie sprawę z nowych problemów, przed którymi staje ludzki umysł" (Instrukcja o powołaniu teologa w Kościele 2). Stosunkowo nowym problemem, który stanął przed teologią, jest kryzys ekologiczny wywołany powszechną degradacją środowiska naturalnego człowieka. „Odpady przemysłowe, gazy produkowane przy spalaniu kopalin, niekontrolowane wycinanie lasów, stosowanie pewnych herbicydów, substancji chłodzących i aerozoli – wszystko to, jak wiadomo, ma szkodliwy wpływ na atmosferę i na całe środowisko naturalne. Obserwuje się liczne zmiany klimatyczne i atmosferyczne, które niosą z sobą wielorakie konsekwencje, począwszy od szkodliwego działania na zdrowie ludzkie, a skończywszy na niebezpieczeństwie zatopienia przybrzeżnych obszarów lądu" (Jan Paweł II, Orędzie na XXIII Światowy Dzień Pokoju: Pokój z Bogiem Stwórcą, pokój z całym stworzeniem, 6). O tym, że ten kryzys ekologiczny został zauważony przez teologów świadczy już samo hasło „ekologia" obecne w słownikach teologicznych na czele z Lexikon für Theologie und Kirche1. Według Leksykonu pojęć teologicznych i kościelnych „ekologia (gr. nauka o domu, o gospodarstwie)" to: „Nauka o wzajemnym oddziaływaniu człowieka na to, co go otacza"2.

     Problemy związane z ekologią podjął w swoim nauczaniu papież Jan Paweł II, który w encyklice Centesimus annus napisał: „Obok problemu konsumizmu budzi niepokój ściśle z nią związana kwestia ekologiczna. Człowiek, opanowany pragnieniem posiadania i używania, bardziej aniżeli bycia i wzrastania, zużywa w nadmiarze i w sposób nieuporządkowany zasoby ziemi, narażając przez to także własne życie" (37). Obok tej „ekologii natury" Jan Paweł II wyróżnia również „ekologię ludzką", według której „człowiek jest dla siebie samego darem otrzymanym od Boga i dlatego musi respektować naturalną i moralną strukturę, w jaką został wyposażony" (38)3. Obydwie ekologie: naturalna i ludzka, są ściśle ze sobą powiązane; człowiek, który nie respektuje zamysłu Boga w stosunku do siebie, nie respektuje również zamysłu Boga w stosunku do ziemi. Kryzys ekologiczny ma więc podstawy teologiczne i dlatego musi stać się przedmiotem zainteresowania ze strony teologów.

     Problematyka ekologiczna nie jest obca również Kościołowi prawosławnemu. 6 czerwca 1989 święty synod Konstantynopola ogłosił 1 września Świętem stworzenia. W czasie tego święta wykorzystuje się hymny Gerazyma, mnicha z Atos, które wzywają ludzi do pokuty za to, że poddali ziemię torturom, pomimo, że noszą w sobie tęsknotę za rajem4. Powszechnie znane jest zaangażowanie na rzecz ochrony stworzenia patriarchy Konstantynopola Bartłomieja I, który na III Europejskim Zgromadzeniu Ekumenicznym w Sibiu powiedział: „Obawiamy się o klimat, o powietrze, wodę i tle, którym oddycha współczesny człowiek, i obawiamy się, że przyszłe pokolenia będą go szukać daremnie. Jesteśmy wreszcie zaniepokojeni samym przetrwaniem ludzkości na naszym kontynencie oraz na Ziemi"5.

      Teologiczną refleksję nad ekologią podjęła również Światowa Rada Kościołów, która na VI Zgromadzeniu Ogólnym w Vancouver wydała dokument pt. "Sprawiedliwość, Pokój, Integralność Stworzenia" (JPIC). Kwestie ekologiczne znalazły się w trzeciej części tego dokumentu. Teologiczną refleksję nad ekologią, której dokonali teologowie z Kościołów należących do Światowej Rady Kościołów, przedstawiła szczegółowo Iga Czaczkowska w pracy: Pomiędzy potopem a tęczą6. Na uwagę zasługuje również anglikańska refleksja teologiczna nad zagadnieniami ekologicznymi, którą szczegółowo przedstawił Jarosław Pieniek w pracy: Drzewa owocowe zakwitną wraz z trawą. Ekoteologia Kościoła Anglii7. Bogata refleksja teologiczna nad współczesnym kryzysem ekologicznym zrodziła ekoteologię. 

1. Problem definicji ekoteologii 

     Greckie słowo oikos – dom, można odnaleźć w trzech następujących słowach: „ekologia", „ekumenizm" i „ekonomia". Te trzy słowa zwracają uwagę na trzy ważne relacje, w których żyje człowiek. Ekologia zwraca uwagę na relację człowieka z otaczającym go środowiskiem, które jest jego domem. Ekumenizm, z greckiego oikoumene, oznacza „zamieszkaną ziemię", a więc zwraca uwagę na relacje pomiędzy ludźmi, którzy mają wspólny dom – ziemię. Wreszcie słowo „ekonomia", z greckiego oikonomein oznacza „zarządzać domem". Dla Ojców greckich z IV wieku słowo „ekonomia" oddawało myśl o rządach Bożych we wspólnym domu ludzi-ziemi. Ekonomia w znaczeniu teologicznym zwraca więc uwagę na relację ludzi z Bogiem. Ponieważ teologia będąca refleksją nad objawieniem odkrywa w nim dom, w którym krzyżują się relacje: Bóg – człowiek – środowisko, dlatego ma ona w sobie coś z ekonomi, ekumenizmu i ekologii.

     Te relacje, które teologia odkrywa w Objawieniu, są konsekwencją misterium Trójcy Świętej. Według św. Augustyna trzy relacje: ojcostwo, synostwo i tchnienie bierne niejako konstytuują trzy boskie osoby: Ojca, Syna i Ducha Świętego. „Ojciec jedynie dlatego zwie się Ojcem, że ma Syna, a Syn nazywa się tak dlatego, że ma Ojca, przeto określenia takie nie należą do rzędu substancji, bo każdy z Nich jest tym, co się o Nim mówi, nie sam w sobie, ale w odniesieniu do drugiego, i nazywa się tak ze względu na stosunek do tego drugiego"8. Trzy Osoby boskie mają wszystko wspólne z wyjątkiem przeciwstawnych relacji: „Te trzy Osoby są jednym Bogiem…i pod względem wszystkiego – w czym nie zachodzi przeciwstawność relacji – są jednym"9. Ponieważ człowiek został stworzony na obraz Trójjedynego Boga, dlatego żyje on w relacjach. Te relacje, w których żyje każdy człowiek, są niedoskonałymi obrazami boskich relacji. Będąc obrazem boskich relacji człowiek jest istotą relacyjną i dlatego żyje w relacji do Boga, do innych ludzi i do swojego środowiska. 

     Dawna teologia koncentrowała się głównie na relacjach Bóg – człowiek oraz na relacjach pomiędzy ludźmi. Dochodzi to do głosu w definicji teologii zaproponowanej przez Wincentego Granata: „jest to systematyczna i oparta na Bożym objawieniu wiedza o Chrystusie żyjącym w Kościele i działającym wespół z ludźmi"10. W takiej koncepcji teologii relacje człowiek i jego środowisko pozostawały na marginesie. Współczesna teologia pod wpływem kryzysu ekologicznego zaczęła zwracać większą uwagę na obecne w Objawieniu relacje pomiędzy człowiekiem a jego środowiskiem. Te próby spojrzenia na zagadnienia ekologiczne w świetle Objawienia zrodziły ekoteologię.

     „Terminu <ekoteologia> używa się powszechnie w refleksji teologicznej związanej z ochroną środowiska naturalnego. Refleksja ta czerpie zwykle zarówno z dogmatyki, zwłaszcza z protologii i soteriologii, jak i z teologii moralnej i etyki"11. Ekoteologia byłaby więc refleksją nad objawioną przez Boga strategią ekologiczną obejmującą relacje człowieka do swojego środowiska. Ta refleksja musi być integralna, tzn. musi wpisywać się w pozostałe relacje, w których żyje człowiek, w relację człowieka do Boga i do innych ludzi. Dopiero wtedy ekoteologia ukaże w nowym świetle współczesny kryzys ekologiczny. Ma on także przyczyny teologiczne, bo jest wynikiem zakłóconych relacji pomiędzy człowiekiem a Bogiem, które wpływają na zakłócenie relacji pomiędzy samymi ludźmi oraz pomiędzy ludźmi a ich środowiskiem naturalnym. Ekoteologia jest pojęciem szerszym aniżeli zaproponowana przez wrocławskiego teologa Romana Rogowskiego nazwa „teoekologia". „Teoekologia jest teologiczną nauką o nadprzyrodzonym, Bożym Środowisku, w którym człowiek żyje, a którego znakiem, niejako sakramentem, jest jego środowisko naturalne"12. Ekoteologia i teoekologia spotykają się jednak w tym, że chcą dać teologiczne argumenty do ochrony naturalnego środowiska człowieka.

     W literaturze z zakresu ekoteologii można spotkać opinie, że: „wyodrębnienie ekoteologii spośród innych nauk teologicznych niebawem nastąpi"13. Wyodrębnienie ekoteologii wydaje się jednak zbędne. Refleksja teologiczna nad Objawieniem powinna integralnie ujmować relacje pomiędzy Stwórcą i stworzeniami, czyli człowiekiem stworzonym na obraz Trójjedynego Boga i innymi współstworzeniami: zwierzętami, ziemią, powietrzem i wodą. Trzeba więc tylko jakby poszerzyć definicję teologii, tak jak to zaproponował wrocławski teolog Józef Majka: „Nauka o rzeczywistości (Bóg, człowiek, świat), opierająca się na źródłach Objawienia danego człowiekowi przez Boga"14. Podobną definicję teologii zaproponował S.C. Napiórkowski: „Nauka o Bogu, człowieku i jego środowisku w świetle Słowa Bożego danego nam najpełniej w Jezusie Chrystusie"15. Teologia byłaby więc integralną refleksją nad objawioną: ekonomią – relacją ze Stwórcą, ekumenizmem – relacją między ludźmi, i ekologią – relacją ze współstworzeniami człowieka: zwierzętami, ziemią, powietrzem i wodą.  

2. Ekologiczne lex credendi 

     Zarys ekoteologii można odnaleźć w orędziu Jana Pawła II na XXIII Światowy Dzień Pokoju: Pokój z Bogiem Stwórcą, pokój z całym stworzeniem. Orędzie to ujmuje ekologicznie całą historię zbawienia.

     Na początku tej ekologicznej historii zbawienia znajduje się oikos – dom harmonijnych relacji pomiędzy Stwórcą i Jego stworzeniami. „Wezwanie Adama i Ewy do udziału w realizacji Bożego planu względem stworzenia wyzwala w nich owe zdolności i dary, którymi osoba ludzka wyróżnia się spośród wszystkich innych stworzeń, a równocześnie wprowadza ład w stosunki człowieka z całym stworzeniem. Stworzeni na Boży obraz i podobieństwo Adam i Ewa mają panować nad ziemią (por. Rdz 1, 28) mądrze i z miłością" (4). Te harmonijne relacje niszczy grzech. Rozbija on jedność ekonomii, ekumenizmu i ekologii. „Oni jednak swoim grzechem zniszczyli panującą harmonię, celowo sprzeciwiając się planom Stwórcy. Spowodowało to nie tylko alienację człowieka, śmierć i bratobójstwo, ale także swego rodzaju bunt ziemi wobec niego (por. Rdz 3, 17-19; 4, 12). Całe stworzenie zostało poddane marności i od tej pory trwa w tajemniczym oczekiwaniu na swój udział w wolności i chwale dzieci Bożych (por. Rz 8, 20-21)" (4). Grzech pierworodny jest więc ekogrzechem rozpoczynającym kryzys ekologiczny.„Sprzeciwiając się planom Boga Stwórcy, człowiek wprowadza nieporządek, który niechybnie odbija się na reszcie stworzenia. Gdy człowiek nie żyje w pokoju z Bogiem, nie ma pokoju na ziemi: <Dlatego kraj jest okryty żałobą i więdną wszyscy jego mieszkańcy, zarówno zwierz polny, jak ptactwo powietrzne, a nawet ryby morskie marnieją> (Oz 4, 3)" (5).  Kryzys ekologiczny jest więc stary jak grzech Adama i Ewy. Tego kryzysu nie rozwiąże człowiek własnymi siłami. Kryzys ekologiczny potrzebuje ekoodkupienia, które jest dziełem Jezusa Chrystusa. „Chrześcijanie wierzą, że przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa dokonało się dzieło pojednania ludzkości z Ojcem, który <zechciał (…) aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża> (Kol 1, 19-20)" (4). Ekoodkupienie implikuje nadzieję ekozbawienia. „W ten sposób stworzenie, które niegdyś popadło w <niewolę> śmierci i zepsucia (por. Rz 8, 21), zostało stworzone od nowa (por. Ap 21, 5), otrzymało nowe życie, my zaś <oczekujemy (…) nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość> (2P 3, 13)" (4).

     Ekoteologia Jana Pawła II wyrasta z protologii, soteriologii i eschatologii. A zatem ekoteologia powinna być postrzegana w poszczególnych traktatach dogmatyki z uwzględnieniem implikacji etycznych i pastoralnych. 

3. Ekologiczne lex orandi 

     Ekoteologia była zawsze obecna w lex orandi katolickiej pobożności ludowej, przykładowo w obrzędzie błogosławieństwa zwierząt, który zawiera następujące wyjaśnienie: „Stworzone przez Boga zwierzęta żyją w powietrzu, na ziemi i w morzu, uczestniczą w losach człowieka i towarzyszą mu w życiu. Sam Bóg, który swoimi dobrodziejstwami obdarza wszystkie żyjące istoty, nierzadko przyjmuje ich pomoc albo posługuje się porównaniami z ich życia, aby nam przybliżyć zrozumienie dziejów zbawienia. Zwierzęta zostały zachowane w arce przed wodami potopu, a po potopie uczestniczyły w pewien sposób w przymierzu, jakie Bóg zawarł z Noem (por. Rdz 9, 9-10). Paschalny baranek przypominał ofiarę składaną na pamiątkę wyzwolenia narodu wybranego z niewoli egipskiej (por. Wj 12, 3-14). We wnętrzu wielkiej ryby ukrywał się Jonasz (por. Jon 2, 1-11). Kruki żywiły Eliasza na pustyni (por. 1 Krl 17, 6). Zwierzęta uczestniczyły w pokucie ludzi (por. Jon 3, 7) i razem z całym stworzeniem uczestniczą w Odkupieniu dokonanym przez Chrystusa"16. Powyższe wyjaśnienie zwraca uwagę na udział zwierząt w przymierzu, które Bóg zawarł po potopie z Noem, jak również w Nowym Przymierzu zawartym przez Jezusa Chrystusa. Wspomniane przymierza są elementem Bożej strategii ekologicznej, która obejmuje nie tylko człowieka, ale także wszystkie współstworzenia łącznie ze zwierzętami.

     Tą Bożą strategię ekologiczną można dojrzeć w obchodzonym przez Kościół ewangelicko-augsburski Dziękczynnym Święcie Żniw (Niedziela po św. Michale). Przeznaczony na to Święto introit składa się z Psalmu 104: „Wszystko oczekuje na Ciebie, abyś im dał pokarm w swoim czasie. Alleluja! Gdy otwierasz rękę swoją, nasycą się dobrem. Alleluja!"17. Psalm 104 ukazuje harmonię Boga i Jego stworzeń. One nie tylko żyją dzięki Niemu, ale są także Jego radością (51). Relacja do Boga jest życiem i rozwojem stworzeń, ale też radością ich Stwórcy. W kontekście tej harmonii nie dziwi prośba: „Niech znikną z ziemi grzesznicy"(35). To grzesznicy zakłócają harmonię pomiędzy Stwórcą i Jego stworzeniami, na co zwraca uwagę prorok Izajasz: „Żałośnie wygląda ziemia, zmarniała; świat opadł z sił, niszczeje, niebo wraz z ziemią się wyczerpały. Ziemia została splugawiona przez swoich mieszkańców, bo pogwałcili prawa, przestąpili przykazania, złamali wieczyste przymierze"(4-5). Grzech człowieka jest więc źródłem kryzysu ekologicznego.

     Bożą strategię ekologiczną można również odnaleźć w prawosławnych rytach błogosławieństwa. Przykładowo: „Ryty Epifanii <celebrują> odnowę całego stworzenia. To nowe stworzenie rodzi się z chwilą chrztu Wcielonego Boskiego Logosu"18.

     Poprzez wspomniane przykładowo trzy ryty ekologia staje się wydarzeniem eklezjalnym, bo Kościół jawi się jako antytyp arki Noego, w którym gromadzone jest całe stworzenie i równocześnie prototyp rzeczywistości eschatycznej, w której zostanie przywrócona pierwotna harmonia ogrodu rajskiego. Nie na darmo więc Kościół nazywany jest „domem Bożym" [Jego domem my jesteśmy (Hbr 3, 6)] , bo w nim już przywracana jest harmonijna relacja Stwórcy i stworzeń: człowieka, zwierząt, ziemi, powietrza i wody. Jako dom Boży Kościół staje się „ekokościołem", bo jest otwarty na całe stworzenie. Słusznie pisze więc J Moltmann, że: „Ograniczanie Kościoła tylko do świata ludzi, a w świecie ludzi tylko do zbawienia duszy było niebezpiecznym nowożytnym zawężeniem"19.W świetle ekoteologii odkrywanej w lex orandi można wpisać w powszechność Kościoła wszystkie współstworzenia człowieka. W Kościele uczestniczą one w odkupieniu dokonanym przez Jezusa Chrystusa. Po śmierci Jezusa na kosmos spłynęła Jego krew i woda. Można by w tym wydarzeniu widzieć coś w rodzaju chrztu całego kosmosu, który włączył go do Kościoła, gdzie „oczekuje objawienia się synów Bożych" (Rz 8, 20), by doświadczyć wyzwolenia „z niewoli zepsucia" i „uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych" (Rz 8, 21). 

4. Ekumeniczny aspekt ekoteologii 

     W kontekście ekoteologii pojawiło się już słowo „ekumenizm" w znaczeniu oikoumene, co oznacza „zamieszkaną ziemię". Ekoteologia implikuje nie tylko takie etymologiczne rozumienie ekumenizmu. Ona jest cała ekumeniczna, bo bazuje na tych prawdach wiary, które są wspólne podzielonym chrześcijanom. Ekumeniczna ekoteologia daje podstawę do zaangażowania chrześcijan w rozwiązywanie kryzysu ekologicznego, do czego zachęca ich Karta ekumeniczna: „Wierząc w miłość Boga Stwórcy uznajemy z wdzięcznością dar stworzenia i piękno natury. Z niepokojem jednak patrzymy na fakt, że dobra ziemi bywaj ą wykorzystywane bez liczenia się z ich istotną wartością, bez brania pod uwagę ich ograniczoności i bez zważania na dobro przyszłych pokoleń. Chcemy razem angażować się na rzecz realizacji warunków życia dla całego stworzenia. Świadomi naszej odpowiedzialności przed Bogiem winniśmy oceniać i dalej rozwijać wspólne kryteria określające to, co jest dozwolone w płaszczyźnie etycznej, nawet jeśli jest to możliwe do realizacji z punktu widzenia naukowego i technologicznego. W każdym przypadku jedyna godność każdej istoty ludzkiej winna mieć pierwszeństwo przed tym, co z punktu widzenia technicznego jest możliwe do urzeczywistnienia. Polecamy wprowadzenie ze strony Kościołów europejskich ekumenicznego dnia modlitwy o ratowanie stworzenia" (III, 9). Te postulaty Karty ekumenicznej mają mocne podstawy teologiczne. Teologowie różnych wyznań na gruncie ekoteologii mówią jednym głosem i wzajemnie się uzupełniają. Według tej ekumenicznej ekoteologii kryzys ekologiczny ma przyczyny natury teologicznej i jest stary, jak grzech Adama i Ewy.

     Reformowany teolog J Moltmann zwraca uwagę na Bożą ekologię, która ma być lekarstwem na grzech człowieka będący źródłem ekologicznego kryzysu. Ta Boża strategia ekologiczna związana jest m. in. z rokiem szabatowym, w czasie którego ziemia miała odpoczywać. „Wszystkie dawne kultury agrarne znały mądrość zasady odkładania ziemi odłogiem celem zapewnienia jej płodności. Tylko wielkie mocarstwa eksploatowały płodne regiony ziemi po to, by zapewnić zaopatrzenie stolicy i armii, i trwało to aż do momentu, gdy stawała się ona jałową pustynią, a samo imperium upadło w ruinę. Dziś zasada odkładania ziemi odłogiem zniknęła niemal zupełnie z praktyki agrarnej. Uprzemysłowienie rolnictwa sprawia, że gleba chłonie coraz więcej nawozów sztucznych…Efekt końcowy będzie podobny jak w przypadku doświadczeń Izraela: nieustanna wksploatacja gleby doprowadzi do niewoli i wymarcia rodzaju ludzkiego, a po śmierci rodzaju ludzkiego cały świat natury ziemskiej osiągnie swój odpoczynek szabatu, który ludzie dotychczas odrzucali"20.

     Boża strategia ekologiczna związana jest z dziełem odkupienia. Zwraca na to uwagę katolicki teolog W. Hryniewicz ukazując kosmiczny wymiar Pięćdziesiątnicy. Rozpoczęła się ona dziełem stworzenia, w którym „Duch Boży unosił się nad wodami" (Rdz 1, 2) Kosmos jest stworzeniem Bożym pełnym obecności Ducha, która zachowuje go w istnieniu i chroni przed nicością. Dzieło odkupienia wieńczy nowa Pięćdziesiątnica, która jest wylaniem Ducha „na wszelkie ciało" (Dz 2, 17), nie tylko synów i córek (Dz 2, 17), ale całego stworzenia „na niebie" i „na ziemi" (Dz 2, 19), a więc zwierząt, ziemi, powietrza i wody. Wypełnieniem tej Pięćdziesiątnicy będzie „dzień Pański, wielki i wspaniały" (Dz 2, 20). Wtedy to Duch ukształtuje „niebo nowe i ziemię nową"21.

     Teologiczną wizję tego „nieba nowego i ziemi nowej" kreśli prawosławny teolog Kallistos Ware, według którego: „człowiek nie zostaje zbawiony od swego ciała, ale w nim i nie od materialnego świata, lecz z nim. Ponieważ człowiek jest mikrokosmosem i mediatorem stworzenia, jego własne zbawienie wiąże się również ze zharmonizowaniem i przeobrażeniem całego – ożywionego i nieożywionego – stworzenia wokół niego – z jego wyzwoleniem <z niewoli skażenia> i wyjściem <na wolność chwały synów Bożych> (Rz 8, 21). W <nowej ziemi> Przyszłego Wieku z pewnością jest miejsce nie tylko dla człowieka, ale i dla zwierząt – w i dzięki człowiekowi one również będą uczestniczyć w nieśmiertelności, tak będzie też i ze skałami, drzewami, roślinami, z ogniem i wodą"22.

     Ekumeniczna ekoteologia potwierdza, że teologowie w czasach duchowego i kulturowego wstrząsu wywołanego kryzysem ekologicznym podjęli nowe problemy stojące przed ludzkością (por. Instrukcja o powołaniu teologa w Kościele 2). Ekoteologia jest odpowiedzią na wyzwanie, którym jest współczesny kryzys ekologiczny. Ekoteologia w sposób akademicki mówi o tym, czym żył św. Franciszek z Asyżu, o którym Jan Paweł II napisał: „Św. Franciszek z Asyżu, którego w roku 1979 ogłosiłem niebieskim patronem ekologów, daje chrześcijanom przykład prawdziwego i pełnego szacunku dla całego stworzenia. Przyjaciel ubogich, umiłowany przez Boże stworzenia, zachęcał wszystkich – zwierzęta, rośliny, żywioły przyrody, a także brata Słońce i siostrę Księżyc – do śpiewania Bogu hymnu czci i chwały. Biedaczyna z Asyżu daje nam świadectwo, że w pokoju z Bogiem możemy lepiej poświęcić się budowaniu pokoju z całym stworzeniem, które nie może istnieć bez pokoju między narodami"(16).

Dodaj komentarz