Kazanie wygłoszone w Uroczystość Bożego Ciała, 4.06.2026

Wielki Czwartek Pierwsza Komunia Święta i Boże Ciało są jakby różnymi odsłonami sakramentu Ciała i Krwi Pana Jezusa. Ten sakrament został ustanowiony w Wielki Czwartek. My po raz pierwszy przyjęliśmy ten sakrament w dniu naszej Pierwszej Komunii Świętej. Natomiast dzisiaj przed tak Wielkim Sakramentem upadamy wszyscy wraz. Boże Ciało jest okazją, aby zapytać: co zrobiliśmy z naszą Pierwszą Komunią Świętą?

Papież Benedykt XVI następująco wspomina dzień swojej Pierwszej Komunii świętej:
bardzo dobrze pamiętam dzień mojej Pierwszej Komunii. Ale wśród tych wszystkich radosnych i pięknych wspomnień najważniejsza jest jedna myśl […], zrozumiałem, że Jezus przyszedł do mojego serca, odwiedził właśnie mnie. I że jest to dar miłości, który rzeczywiście wart jest więcej niż wszystko inne, i dlatego napełniła mnie naprawdę wielka radość, bo Jezus przyszedł do mnie. ta radość Pierwszej Komunii stała się początkiem wspólnej wędrówki”.

To świadectwo przyszłego papieża przypomina nam, że każdy z nas, jak mały Józef Ratzinger, w dniu Pierwszej Komunii rozpoczął wędrówkę z Jezusem. Ta wędrówka przybiera różne formy. Tą wędrówką z Jezusem jest przyjście w każdą niedzielę na Mszę świętą. Wędrówką z Jezusem jest nasze wzrastanie w wiedzy o Jezusie, bo kto nie zna Jezusa, nie będzie w Niego wierzył i w konsekwencji z Nim wędrował. Wędrówką z Jezusem jest także nasza codzienność: mamy codziennie być dobrymi jak chleb, który wszystkim smakuje – jak uczył św. Albert Chmielowski.

Dzisiaj I Komunia, zamiast być początkiem wędrówki z Jezusem, staje się często końcem tej wędrówki. Pozostaje tylko na fotografii, a nie w codzienności. Giełda próżności, na której liczy się droższy zegarek, telefon, komputer, hulajnoga czy rower, przesłania Tego, który przychodzi pod postacią skromnej okruszyny chleba, bez blasku fleszy. Dziewczynka w długiej białej sukni, jak księżniczka wystrojona na przyjście Króla, a obok mama w stroju jak na plażę – nie mająca świadomości, kto przychodzi. W ten sposób I Komunia staje się chrześcijańsko-podobnym eventem. Można tu dostrzec analogię do czekolado-podobnego produktu: z wyglądu przypomina czekoladę, ale zamiast kakao ma tłuszcz roślinny. Może więc zamiast takiego pierwszokomunijno-podobnego eventu byłaby lepsza świecka „pierwsza komunia”, przybierająca formę wystawnej biesiady czy egzotycznego wyjazdu – przynajmniej nie stwarza się pozorów religijnego wydarzenia. Lepsze to niż pierwszokomunijno-podobny event z Jezusem w tle.

Właśnie dlatego Boże Ciało powraca co roku jako czas przeglądu naszego wędrowania z Jezusem. Boże Ciało jest jak coroczny „przegląd techniczny” naszej eucharystycznej wędrówki: Boże Ciało to dzień, w którym Kościół pyta każdego z nas: czy po swojej Pierwszej Komunii rzeczywiście wędrujesz z Jezusem? Procesja Bożego Ciała jest jak publiczne wyznanie: Panie Jezu, nie chcę, żebyś był tylko wspomnieniem z dzieciństwa i ładnym zdjęciem w albumie. Chcę iść za Tobą przez wszystkie ulice mojego życia”.

Zdjęcia z Pierwszej Komunii po latach wyblakną, zginą w szufladzie albo na dysku. Ale wędrówka z Jezusem nie może wyblaknąć.

Sekwencja na Boże Ciało przestrzega przed banalizowaniem Komunii świętej, czyli czynieniem z niej pierwszokomunijno-podobnego eventu:
Biorą dobrzy i grzesznicy,
Lecz się losów przyjrz różnicy:
Życie tu — zagłada tam.
Złym śmierć niesie, dobrym życie:
Patrz, jak w skutkach rozmaicie
Czyn ujawnia się ten sam
”.

Wszystko zależy od tego, czy zatrzymaliśmy się tylko na chrześcijańsko-podobnym evencie, czy naprawdę wędrujemy z Jezusem. Bo prawdziwa Komunia święta nie kończy się w dniu jej przyjęcia, lecz trwa w wędrowaniu z Jezusem ulicami naszego życia