Kazanie odpustowe o Radzymie Gaudentym, Gniezno, 12.10.2025

Działalność bł. Radzyma Gaudentego, pierwszego arcybiskupa metropolitę Gniezna, można porównać do działalności św. Pawła w Listrze. Apostoł przekonywał tamtejszych pogan, aby odwrócili się od marności do Boga żywego. (Dz 14, 15). Dla Apostoła Pawła tymi „marnościami” są pogańskie wierzenia, czyli tworzone przez człowieka idee i rzeczy, którym oddawano cześć należną samemu Bogu.

Apostoł Paweł był krytykiem pogan. Pod adresem pogan kieruje trzy zarzuty:

  1. Poganie nie potrafili swoim rozumem poznać Boga z widzialnego świata (Rz 1, 21-22). Świat nie był dla nich śladem, czy transparentem Boga. Zamiast postrzegać w otaczającym świecie dzieło Boskiego Rozumu widzieli w nim dzieło bezrozumnego przypadku.
  2. Dla pogan bogiem był brzuch (Fil 3, 19). Poganie byli zatem hedonistami wyznającymi, że przyjemność brzucha jest podstawą i korzeniem wszelkiego dobra. Dewizą dla pogan były słowa głupca z przypowieści Jezusa o bogaczu, który zebrał z pola obfity plon: jedz, pij, używaj. Ów głupiec chciał, aby całe jego życie było, jak wczasy w hotelu z formułą „All inclusive”.
  3. Poganie nie mają nadziei (Ef 2,12). Często uważali życie za wędrówkę z nicości w nicość. Na nagrobkach umieszczali napisy: „Jakże szybko z niczego pogrążamy się w nicość” Współczesny antywitalista Emil Ciorana (j. rum.: [t͡ʃoˈran]) (1911 – 1995) głosi, że człowiek to „nędzne bytowanie nie wiadomo po co dane  i dlatego można mu w każdej chwili życzyć tylko śmierci. Dawni i współcześni poganie żyją więc w mrocznym świecie, bez jasnej przyszłości.

Bł. Radzym Gaudenty, tak jak Apostoł Paweł, był krytykiem pogaństwa. Nie poprzestawał jednak na krytyce pogaństwa. Już samym swoim imieniem „Radzym Gaudenty” wskazywał na to, czym chrześcijanie różnią się od pogan.   Imię „Radzym” (lub „Radim” w języku czeskim) oznacza osobę „dającą radość” lub „radosną. Natomiast zakonne imię Radzyma „Gaudenty” pochodzi z łaciny od słowa „gaudeo” – raduję się. Obydwa imiona akcentują więc radość. Radzym Gaudenty samym swoim imieniem głosi to, czym chrześcijaństwo różni się od pogaństwa. Historia chrześcijaństwa rozpoczyna się od słowa χαίρεraduj się. Tym słowem Anioł zwiastuje Maryi narodzenie Jezusa (Łk 1, 28). Słowo to powtarza się w opisie narodzenia Jezusa, kiedy anioł mówi do pasterzy ίδου γαρ ευαγγελίζομαι ύμϊν χαραν μεγαλην  ήτιξ έσται – „Zwiastuję wam radość wielką” (Łk 2, 10). Z tych słów wzięła się nazwa całego chrześcijańskiego orędzia i jego literackiego wyrazu εύαγγελιξομαι Ewangelia czyli radosna nowina.

  1. Chrześcijaństwo jest radosną nowiną, bo Boga nie trzeba znajdować „po omacku” – jak powiedział Apostoł Paweł na ateńskim areopagu (Dz 17, 27). Bóg nie jest arogancki i dlatego nie trzyma ludzi w niepewności, co do swojego istnienia. Dał nam eksperta od Boga, którym jest Jezus Chrystus. On jako Syn Boga zna Boga, a jako człowiek mówi nam o Bogu naszym ludzkim językiem. Tą mowę Jezusa o Bogu przekazuje nam Kościół, jakby w sztafecie pokoleń: od Apostołów poprzez bł. Radzyma, bł. Michał Kozala, rektora Prymasowskiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, męczennika Dachau, bł. Stefana Wyszyńskiego i tylu innych świadków wiary.
  2. Chrześcijaństwo jest radosną nowiną, bo Bóg jest tak wszechmocny, że ze zła wyprowadza dobro: ze śmierci Jezusa wyprowadził zmartwychwstanie, a grzech Adama stał się błogosławioną winą. Dlatego Apostoł Paweł pisze: „Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół” (Kol 1,24)
  3. Ten sam Apostoł wzywa chrześcijan: „Weselcie się nadzieją! (Rz 12, 12). Chrześcijanie mają nadzieję na przyszłość poza tragiczną, biologiczną barierą śmierci. Dla nich istnieje nawet wyjście z grobu i dlatego na bramach swoich cmentarzy potrafią napisać: „sit ianua coeli” – „niech będzie bramą nieba”.

Radzym Gaudenty przypomina nam o chrześcijaństwie jako religii radości, ale nie tej z hotelu o formuje all inclusive. Może trudno nam to przyjąć po Friedrichu Wilhelmie Nietzschem (1844-1900), który skutecznie kreował pogląd, że chrześcijaństwo jest negacją radości, że radość uznaje za grzech, że przykazania są więzieniem radości. Wierzmy jednak bardziej Radzymowi Gaudentemu niż Fryderykowi Nietschemu. Radzym Gaudenty to świadek chrześcijaństwa jako religii radości. Odkrywajmy zatem chrześcijaństwo jako religię radości i odwracajmy się od marności do Boga żywego.